Wpisy użytkownika między wierszami z dnia 7 września 2014

Liczba wpisów: 1

ellka08
 
między wierszami: Był taki czas(również tu, na blogu. Czy ktoś to jeszcze pamięta?!) kiedy bombardowałam wszystkich filmikami, czy artykułami na temat produkcji mięsa ,mleka, jajek, futer itd... Wtedy jeszcze jadłam wymienione produkty. Powoli, bardzo powoli, ale skutecznie, wyrzucałam ze swojego życia produkty odzwierzęce, kosmetyki testowane na zwierzętach... aż do momentu, kiedy postanowiłam przejść na weganizm.

Im bardziej chce coś napisać, tym ciężej mi to wychodzi... Od kiedy nie jem zwierząt coraz częściej spotykam się z krytyką i niby-ironią, a czy nie powinno być odwrotnie? Czy brak wiedzy i zainteresowania pozwala nam atakować inne osoby? Nie jestem osobą, która jedząc posiłek z wszystkożercą(tak się składa, że M., jak i cała moja rodzina, je mięso!) zaczyna krytykować i obrzydzać spożywane przez niego jedzenie! Nie krzyczę, nie rzucam się i nie pouczam.

Jednak są takie chwilę kiedy chciałoby się walnąć pięścią w stół i powiedzieć dość.

Brak szacunku, a może brak wyobraźni?
Często zapominamy, że jesteśmy odpowiedzialnymi, myślącymi ludźmi, że każdy z nas ma wybór. Często nie lubimy inności, nie chcemy, nie potrafimy zrozumieć, nie pozwalamy nikomu na wybór, na ŻYCIE.

Czasem ciężko jest coś powiedzieć, wytłumaczyć, czy odeprzeć krytykę. Czasem warto odpuścić widząc 'zaangażowanie' drugiej osoby. Nigdy nie pomyślałam: jestem lepsza od Ciebie, bo nie jem zwierząt. To świadomy wybór, mój wybór. Taki sam wybór jak to, co dziś założę na siebie. Jak to, czy odpuszczę, czy się zdenerwuję, czy coś zrobię, czy pozostanę w miejscu.

Życzę Wam spokojnej nocy i świadomych wyborów, bo w życiu to o własny wybór chodzi.
  • awatar Jot.: ja wyznaję zasadę: "Żyj i pozwól żyć innym". Każdy dokonuje jakichś wyborów, nasza złość na odmienność niczego nie zmieni. Grunt by żyć według własnych zasad.
  • awatar sylwia p.: Jestem weganką, dlatego chciałabym w tym temacie powiedzieć o czymś co mnie załamuje. Załamują mnie debile-wegani (nie kieruje tego do nikogo konkretnie), którzy nie jedza produktów odzwierzęcych (WOW!), ale za to lubują się w kupowaniu żarcia-śmieci w wielkich korporacjach, modyfikowanej soi itp.. wpierając tym samym krzywdę, jaką wyrządzamy innym ludziom: rolnikom lokalnym, ludziom żyjącym w biednych krajach (np. zmutowane dzieci w Ameryce Latynoskiej- dzięki polach soi modyfikowanej). Wniosek mój jest taki, że nie uważa m takiego wegana, kupującego w Tesco, biedronce sralalala lepszego od mięsożercy, którzy hoduje własne kury, świnie, warzywa zboża i jest samowystarczalny prawieże. Trzeba jeść lokalnie, prosto i sezonowo, nie używać produktów przetworzonych. Takie jest moje zdanie. A szkoda mi jest weganów jarającymi się nowymi produktami z Alpo soja, żyjących w totalnej nieświadomości i mentalnym ograniczeniu. Skoro już chcą "ratować świat", to NIEH TOBIĄ TO DOBRZE! Pozdro
  • awatar sylwia p.: Sory za błędy, ale nie estem dobra w pisaniu na klawiaturze :P
Pokaż wszystkie (6) ›