Wpisy użytkownika między wierszami z dnia 3 stycznia 2012

Liczba wpisów: 1

ellka08
 
między wierszami:
6470522407_00c02536be_o.jpg

Zazwyczaj staram się nie pisać dużo na blogu o swojej osobie, lubię ogólniki. Ten post też nie wniesie zbyt wiele, ale chciałam podzielić się pewnym zainteresowaniem(nie wiem, czy mogę tak to nazwać), który towarzyszy mi od lat. Otóż, jestem wielką miłośniczką wszelakich sklepów, stoisk, kiermaszów z używanymi rzeczami. Potrafię spędzić dużo czasu na wyszukanie 'tego czegoś'. Przyznam, że w Bristolu jest to łatwiejsze, niż w moim rodzinnym Nowym Sączu. Latem, kiedy moja praca nie obejmowała jeszcze weekendów, staraliśmy się regularnie odwiedzać car boot sales. Nawet nie wyobrażacie sobie, co ludzie gromadzą w swoich domach. Jednak w wśród tych 'gratów', można wyszukać kilka przydatnych drobiazgów. Łatwiejszym wyjściem są Charity Shop'y. Na początku mojego pobytu w Anglii, bardzo brakowało mi dawnych lumpeksów, ale z czasem znalazłam niezłe zamienniki. W samej mojej dzielnicy znajduję się ich sześć. Charity Shop to łatwy sposób na znalezienie czegoś z sieciówki, ale nie typowej klasyki, czegoś vintage. Bez wątpienia bardziej lubuje się w car boot'ach, czy właśnie w małych sklepach vintage. Kupujemy zarówno ciuchy, dodatki, a nawet meble i inne przydatne przedmioty domowe. Może kiedyś pojawią się one na blogu.

Krótka notatka o mojej największej przyjemności:)